Samobójczy okres

Fragment artykułu:

„Za oknem szaro i ponuro. Sprawy osobiste maksymalnie pogmatwane, samoocena na dnie, w pracy problemy… Życie czasem staje się tak trudne, że pojawia się myśl: dość. Zwykle jakoś radzimy sobie z tym. Gorzej, gdy na zły nastrój nałoży się burza hormonów. Kora chciała popełnić samobójstwo tak jak bohater „Pociągów pod specjalnym nadzorem”. Potraktowała ten czeski film instruktażowo. Przełamała na pół żyletki, zainstalowała je w szparach taboretu i zaczęła w nie uderzać na zmianę raz prawym, raz lewym przegubem. Nie odczuwała ani strachu, ani bólu. Myślała, że spokojnie zaśnie, ale nagle zaczęła się dusić. Wtedy poczuła ogromną chęć życia. Nie miała jednak sił, aby krzyczeć. Udało jej się otworzyć okno, przewiesiła przez nie głowę. Czujna sąsiadka wezwała pomoc na czas. O próbie samobójczej gwiazdy polskiego rocka możemy przeczytać w jej najnowszej biografii pod tytułem Kora, Kora. A planety szaleją. Choć sposób, w jaki piosenkarka próbowała się zabić, był dość ekscentryczny (panie zazwyczaj usiłują się otruć), to rezultat czynu – częsty u kobiet.”